To było tak: Emilia dostała na urodziny voucher na kobiecą sesję zdjęciową. Zadzwoniła do mnie i powiedziała, że chciałaby na początku zrobić ujęcia kobiece, portretowe a na drugą część sesji zaprosić kobiety ze swojej rodziny.
Uwielbiam pokoleniowe spotkania przed moim obiektywem, dlatego od razu potwierdziłam, że to cudowny pomysł. I sama sesja faktycznie taka była.
Spotkałyśmy się na łące pośrodku niczego, w piękne jesienne popołudnie. Październik uraczył nas wtedy wspaniałym słońcem i jeszcze wspanialszym zachodem słońca. Było mnóstwo śmiechu, biegania przez trawy i szukania brzóz, bo to musiała być brzoza. (Udało nam się też zahaczyć sukienką o krzew jeżyn, na szczęście obyło się bez strat w odzieży.)
A potem dołączyła reszta ekipy i zrobiło się magicznie. Babcia z wnuczką na rękach. Mama z córką. Siostrzenice i kuzynki. Razem na naszej łące. Wśród traw, na kocu, pojedynczo i wszystkie razem. Dłoń w dłoń, ramię w ramię, jak w życiu. Z uśmiechem i wsparciem każda jedna dla drugiej.
To było wzruszające spotkanie za które jestem ogromnie wdzięczna. Zresztą zobacz sama- te kadry mówią więcej niż jakiekolwiek słowa.
Zobacz co sama Emilia napisała w opiniii po naszej sesji:
Super atmosfera, Agnieszka uwzględnia wszystkie inspiracje, marzenia i wizje :) a zdjęcia są piękne, choć te słowo nawet w połowie nie opisuje tego jakie są!
Jjeżeli Tobie także spodobały się te ciepłe rodzinne kadry- napisz wiadomość, a stworzymy wspólnie podobnie wyjątkową pamiątkę dla Twojej ukochanej rodziny.
Tam dzielę się swoją pracą oraz codziennością- zapraszam!